Prof. dr hab. Władysława Anna Daniel

Z głębokim żalem i smutkiem informujemy, że 7 sierpnia 2026 r. zmarła Prof. dr hab. Władysława Anna Daniel.
Pani Profesor była wieloletnią Kierownik Zakładu Farmakokinetyki i Metabolizmu Leków, Wiceprzewodniczącą Rady Naukowej Instytutu Farmakologii im. Jerzego Maja Polskiej Akademii Nauk oraz Przewodniczącą Komisji Rady Naukowej ds. Kadry Naukowej IF PAN.
Była wybitną uczoną, cenioną w kraju i za granicą specjalistką w dziedzinie farmakokinetyki i metabolizmu leków. Jej badania nad cytochromem P450 i jego znaczeniem dla działania leków psychotropowych wniosły istotny wkład w rozwój neuropsychofarmakologii.
Była laureatką licznych nagród Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego, Nagrody V Wydziału Nauk Medycznych PAN oraz Nagrody Fundacji im. J. J. Supniewskich. Została również uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotym Medalem za Długoletnią Służbę.
W osobie Pani Profesor tracimy wybitną badaczkę, znakomitą organizatorkę życia naukowego i cenioną wychowawczynię wielu pokoleń naukowców, a zarazem osobę skromną, życzliwą, o wielkim sercu i niezwykłej kulturze osobistej. Jej dorobek naukowy, zaangażowanie w rozwój Instytutu oraz wiedza przekazywana kolejnym pokoleniom naukowców pozostaną trwałą częścią naszego dziedzictwa.
Poniżej publikujemy słowa pożegnania Prof. dr hab. Władysławy Anny Daniel, wygłoszone podczas uroczystości pogrzebowych przez dr hab. Annę Haduch, obecną Kierownik Zakładu Farmakokinetyki i Metabolizmu Leków IF PAN, wieloletnią współpracowniczkę i uczennicę Pani Profesor.
To osobiste wspomnienie jest wyrazem wdzięczności za wspólne lata pracy naukowej, przekazaną wiedzę, inspirację i wartości, które pozostaną częścią dziedzictwa Pani Profesor.
„Szanowna Rodzino, Drodzy Przyjaciele, Koleżanki i Koledzy, Szanowni Państwo!
Dziś z głębokim żalem i smutkiem żegnamy Profesor Władysławę Annę Daniel – wieloletnią Kierownik Zakładu Farmakokinetyki i Metabolizmu Leków, Wiceprzewodniczącą Rady Naukowej Instytutu Farmakologii im. Jerzego Maja Polskiej Akademii Nauk oraz Przewodniczącą Komisji Rady Naukowej do spraw Kadry Naukowej.
Żegnamy wybitną uczoną, cenioną w kraju i za granicą specjalistkę w dziedzinie farmakokinetyki i metabolizmu leków. Jej badania nad cytochromem P450 i jego znaczeniem dla działania leków psychotropowych wniosły istotny wkład w rozwój neuropsychofarmakologii.
Za swoje osiągnięcia naukowe była wielokrotnie nagradzana, między innymi przez Polskie Towarzystwo Farmakologiczne i Polską Akademię Nauk. Została uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi oraz Złotym Medalem za Długoletnią Służbę.
Ale ja żegnam dziś przede wszystkim moją Panią Profesor
Dla wielu z Państwa była Anią – koleżanką i przyjaciółką, z którą dzieliliście wiele lat pracy i życia w Instytucie.
Dla nas, Jej najbliższych współpracowników z Zakładu Farmakokinetyki, przez wszystkie te lata była po prostu Panią Profesor.
I na zawsze Nią pozostanie.
Byłam Jej trzecią doktorantką. Przy Pani Profesor przeszłam wszystkie etapy mojego zawodowego życia – od młodego naukowca, który dopiero uczył się warsztatu badawczego, przez kolejne stopnie rozwoju, aż do chwili, kiedy przypadło mi kierowanie Zakładem, który przez tyle lat tworzyła.
Przez te wszystkie lata nauczyłam się od Pani Profesor bardzo wiele, ale jedna z tych lekcji okazała się dla mnie szczególnie ważna – nigdy się nie poddawać.
Ja często martwiłam się o powodzenie naszych eksperymentów i wyniki badań. Pani Profesor przeciwnie – pozostawała niepoprawną optymistką.
Pamiętam sytuacje, kiedy po wielu miesiącach ciężkiej pracy świetnie zapowiadająca się hipoteza nie znajdowała potwierdzenia, a wyniki okazywały się mało interesujące.
Pani Profesor mówiła wtedy ze stoickim spokojem:
„Pani Aniu, nic nie wyszło, ale ileśmy się nauczyli…”
Te słowa z czasem stały się niemal mottem naszego Zakładu.
To Pani Profesor nauczyła nas, że w nauce trzeba drążyć problem, szukać innej drogi i że nawet z pozornie nieudanej pracy można wynieść coś wartościowego.
Z ogromnym ciepłem wspominam również nasze wspólne wyjazdy konferencyjne. Nauka była dla Pani Profesor niezwykle ważna, ale miała też ogromną ciekawość świata. Były więc wykłady i dyskusje naukowe, ale również zwiedzanie nowych miejsc i obowiązkowe wizyty w galeriach – bo Pani Profesor kochała malarstwo.
A kiedy przed kolejnym wystąpieniem na zagranicznej konferencji dopadał mnie stres, Pani Profesor miała na to swój niezawodny sposób. Mówiła:
„Pani Aniu, parę minut stresu i jest Pani w wielkim Paryżu!”
I rzeczywiście – kilka minut stresu mijało, a zostawała nauka, nowe miejsca i piękne wspomnienia.
Taka właśnie była Pani Profesor – potrafiła trudności sprowadzić do właściwych proporcji i pokazać, że warto przez nie przejść, bo po drugiej stronie może czekać coś dobrego.
Pani Profesor pozostawiła nam również ogromne dziedzictwo naukowe.
Przez lata kierowania Zakładem Farmakokinetyki i Metabolizmu Leków stworzyła jego nowy, wyrazisty profil badawczy, którego podstawą stały się badania nad cytochromem P450.
Miała odwagę podejmować nowe i trudne wyzwania naukowe. Jednym z nich było skierowanie naszych zainteresowań w stronę cytochromu P450 obecnego w mózgu – dziedziny niezwykle trudnej metodologicznie, stanowiącej przedmiot badań stosunkowo nielicznych zespołów naukowych na świecie.
Pani Profesor należała do grona uznanych badaczy rozwijających tę dziedzinę. Dzięki Jej naukowej odwadze, konsekwencji i wieloletniej pracy badania nad mózgowym cytochromem P450 stały się ważną częścią naukowej tożsamości naszego Zakładu.
Śmiało mogę powiedzieć, że Zakład Farmakokinetyki i Metabolizmu Leków, który w naszym Instytucie tak mocno kojarzy się z cytochromem P450, jest w ogromnej mierze Jej naukowym dzieckiem.
Przez wszystkie te lata oddawała mu swoje serce, wiedzę, czas i umysł.
Dzisiaj naszym zadaniem jest zachować to wyjątkowe naukowe dziedzictwo, rozwijać je i przekazywać kolejnym pokoleniom badaczy. Myślę, że właśnie w ten sposób najlepiej możemy sprawić, aby dzieło Pani Profesor pozostało żywe.
Pani Profesor pozostawiła po sobie ogrom publikacji i odkryć – imponujący dorobek naukowy.
Ale pozostawiła coś jeszcze: ludzi, których ukształtowała.
Jestem jedną z nich.
Na zawsze pozostanie dla mnie Panią Profesor – moim Nauczycielem.
Dziś chcę przede wszystkim powiedzieć: Dziękuję, Pani Profesor.
Za wszystkie wspólne lata. Za wyjątkową cierpliwość i opanowanie. Za przekazaną wiedzę. Za wszystkie poprawione teksty. Za Paryż.
I za naukę, żeby się nie poddawać, kiedy coś nie wychodzi.
Tę lekcję będę przekazywać dalej.
Bo czasami nic nie wychodzi.
Ale ileśmy się nauczyli…
Ludzie są z nami tak długo, jak długo trwa pamięć o nich.
My nie zapomnimy.
Żegnaj, Pani Profesor.”